Mama – wściekła, tata – jakiś nieobecny  Czy to jest rozwód?   

Rozwód jest dla całej rodziny sytuacją trudną i nie da się go przeprowadzić całkowicie „bezboleśnie”. Warto jednak dołożyć  wszelkich starań, by dzieci przeszły przez ten etap w miarę łagodnie. Łatwo zburzyć dziecięce poczucia bezpieczeństwa, podeptać integralność małego człowieka i utracić jego zaufanie. Wystarczy, że w emocjach wykrzyczymy: „Kłócimy się przez Ciebie, ponieważ stale nie słuchasz  co mówimy do Ciebie”, „To przez tatę się rozwodzimy. Zamiast być z nami, leci do tej swojej…”. O wiele trudniej jest przekazać mu zachodzącą zmianę w sposób szczery, pełen empatii, ale i odpowiedni do jego wieku.

Dziecko słyszy od rodziców: „Rozwodzimy się, już nie będziemy mieszkać razem”. I musi się zmierzyć z całą gamą emocji, często skrajnych. Smutek, rozżalenie, rozczarowanie, złość, niepewność, lęk. No bo jak to?  Wszak rodzice mieli żyć razem długo i szczęśliwie, tak jak w bajkach.  I z żalem trzeba przyznać, że jest to optymistyczna wersja zdarzeń.

Tatuś/mamusia jest zły/a

– Wielu rodziców nie zdobywa się bowiem na spokojną rozmowę i przekazanie dziecku wspólnie ustalonej decyzji, tylko  pochłonięci konfliktem angażują je w swoje rozgrywki. I wtedy maluch zamiast usłyszeć: „Tata i mama biorą rozwód. Oznacza to, że nie będziemy już mieszkać razem, ale nadal bardzo cię oboje kochamy”, słyszy: „Tatuś/mamusia jest taki zły/zła. Zrobił/biła to i tamto,  dlatego się rozstajemy. To przez niego/nią tak się stało” – mówi Ewa Ulrich – Załęska, psycholog, psychoterapeutka dziecięca z warszawskiego Centrum probalans.

Wielu rodziców – także tych rozstających się w porozumieniu – ma duży kłopot z zakomunikowaniem dziecku rozwodu. Nie wiedzą jakich słów użyć, i jakiej reakcji dziecka oczekiwać. Licząc na to, że dziecko nie dostrzega  tego, co się dzieje w domu, przeciągają termin rozmowy do ostatniej chwili. To wielki błąd. Dzieci mają doskonały „emocjonalny radar” i natychmiast wyczuwają, że atmosfera w domu jest inna, napięta, zimna. Nie zawsze  natomiast rozumieją przyczyny nowej relacji, jaka pojawiła się między rodzicami, i często boją się o  nią zapytać.

Sposób komunikacji ma ogromne znaczenie dla komfortu dziecka. Najlepszym rozwiązaniem jest, gdy dziecko słyszy tylko treści odpowiednie dla swojego wieku i ma możliwość zareagowania w dowolny sposób. Może płakać, może krzyczeć, może się obrazić. Taka reakcja może być również odroczona w czasie. Ważne, by opiekunowie akceptowali wszystkie uczucia dziecka i stworzyli mu możliwość na ich przeżycie.

Nie zagłaskiwać tematu

Nie wolno odcinać dziecka od smutku, gniewu i innych trudnych emocji, choć w wielu z nas tkwi taka pokusa. Z uczuciami nie da się dyskutować, zdecydowanie lepiej jest je uwolnić i znaleźć sposób na ich przepracowanie. Gdy dziecko czuje się smutne czy rozzłoszczone, powinno usłyszeć:  „Rozumiem, że tak się czujesz. Jak mogę ci pomóc?” zamiast „Nie martw się. Nie płacz”. Czasem wystarczy przytulić i poczekać na taki moment, w którym dziecko będzie chciało porozmawiać.

Niestety spora część dorosłych jest w okresie okołorozwodowym tak skoncentrowana na swoich emocjach lub walce między sobą, że nie ma dostatecznego wglądu w to, co się akurat dzieje z ich pociechą. A i reakcje dzieci bywają bardzo różne. Od zwracania za wszelką ceną uwagi dorosłych do kompletnego wycofania się. W tym drugim przypadku kłopoty dziecka bywają zauważane o wiele za późno – wtedy, gdy pojawia się agresja, kłopoty w szkole etc.

Czasem dorosłym wydaje się, że ich dzieci wyjątkowo spokojnie i „dorośle” podeszły do rozwodu. Przyjęły go do wiadomości, oswoiły się, nie wagarują, lekcje odrabiają, bawią się jak zwykle. Wszystko gra.  A potem okazuje się, że stres czaił się w ukryciu i emocje wybuchają po latach niczym bomba z opóźnionym zapłonem. Zdarza się też, że nastolatek w ramach buntu i odrzucenia autorytetu dorosłych, wykorzystuje rozwód jako kartę przetargową.

Jak zatem przekazać dziecku decyzję o rozwodzie i towarzyszących mu zmianach?  

Psycholog dziecięcy Ewa Ulrich – Załęska z Centrum probalans Warszawa radzi:

– Informacja powinna być przekazana stosownie do wieku z ograniczeniem się do niezbędnych informacji. Czyli np.: „Tak się czasem dzieje, że dorośli przestają razem mieszkać. My tak zrobimy, jednak i mama i tata kochają cię niezmiennie”. Najlepiej taką informację przekazać razem i odpowiedzieć dziecku na wszystkie zadawane przezeń pytania. Dodatkowo dobrze jest, gdy wszystkie sprawy okołorozwodowe (alimenty, mieszkanie, kontakty etc.) są  już ustalone. Wszystko to po to, by dziecko w tak trudnej sytuacji miało choćby niewielkie wyobrażenie o przyszłości, która je czeka.

To przez ciebie..

Rozwodzący się rodzice popełniają różne błędy. Począwszy od złej komunikacji po angażowanie w konflikt dzieci. Sytuacje bywają bardzo w w prost i dzieci słyszą komunikaty, które zupełnie odbierają im poczucie bezpieczeństwa. Komunikaty, które mogą brzmieć następująco: „ jeśli będziesz taki niegrzeczny/a  to oddam cię do taty/mamy” , „ koniec z kieszonkowym mama/tata nie płaci na ciebie alimentów”, „ jak patrzę na ciebie to widzę wykapanego ojca/matkę” wiele innych. To słowa, które bardzo głęboko ranią i sprawiają, że dziecko obarcza siebie odpowiedzialności za rozstanie rodziców. Myśli sobie, że może gdyby było „bardziej grzeczne”, „lepiej się uczyło”, „nie pyskowało” to nie przysporzyło by tylu kłótni dorosłym. Przecież to przez kłótnie dorośli się rozstali.

Tak samo wpływają komunikaty mniej bezpośrednie a jednak niosące podobne przesłanie. Komunikaty, które nie w bezpośredni sposób podważają kompetencje rodzica. Co ma zrobić wracające od taty czy mamy dziecko gdy słyszy: „ oj znowu nie masz odpowiedniej kurteczki a przecież jest tak zimno”, „ taki jesteś głodny/a, widzę że nie było w domu nic do jedzenia”, „ no tak brak pracy domowe…..te wizyty psują Ci oceny”. Niby nie wprost a jednak…. W taki sposób przenosimy odpowiedzialność za działania rodzica na dziecko. Teraz to dziecko by zadbać o dobry wizerunek rodzica zacznie dbać o odpowiednie ubranie, nie przyzna się gdy będzie głodne i po kryjomu odrobi pracę domową.

Dzieci chcą mieć pozytywny obraz swoich rodziców. Chcą by nie było powodów do kłótni. I do takiego świata będą dążyć nawet kosztem własnych potrzeb i ponad miarę swoich możliwości.

 

Wielka zmiana

Należy pamiętać, że rozwód to wielka zmiana, która łączy się z „przemeblowaniem” dziecku świata – zmiana przedszkola, miejsca mieszkania, utrata kolegów z podwórka, inny tryb życia etc. Wszystkie te zmiany warto wprowadzać stopniowo, oczywiście jeśli to możliwe. Im mniej dodatkowych stresów i emocji, tym lepiej. Dziecko i tak będzie musiało przyzwyczaić się do  ogromnej życiowej zmiany. Poczucie stabilności daje poczucie bezpieczeństwa, a tylko w takich warunkach dziecko może rozwijać się i funkcjonować prawidłowo. Priorytetem powinna być na początku przewidywalność i stabilizacji. W ten sposób pozwolimy dziecko na nowo odbudować sobie „ świat” i odzyskać poczucie bezpieczeństwa.

Żeby nie płakali

Dziecko smuci się, złości, buntuje lub jest marudne, apatyczne, nieobecne. Przez jakiś czas to normalna reakcja na przeżywany stres. Bywa jednak i tak, że rozpacz malca przedłuża się w czasie lub przybiera na sile. To może świadczyć o tym, dziecko samodzielnie nie poradzi sobie z sytuacją. Kiedy reagować i szukać pomocy specjalisty?

– Nie jestem w stanie podać konkretnego czasu. Każdy opiekun widząc duże zmiany w zachowaniu swojego dziecka, powinien poprosić o wsparcie specjalistę. Często dzieciom łatwiej jest porozmawiać otwarcie z psychologiem. Nie muszą obawiać się wówczas reakcji rodzica. Dzieci w gabinecie przyznają, że nie mówią o pewnych sprawach/emocjach, bo  „mama czy tata będzie płakać”. Nie chcą sprawić rodzicowi przykrości. Czasem myślą, że cała sytuacja jest ich winą, i boją się o tym mówić. Chronią też rodzica, który nie zawsze zachowuje się odpowiednio ze strachu przed utratą jego miłości. Rozpatrując depresję, musimy zwrócić uwagę na to, jakie zmiany nastąpiły w zachowaniu i samopoczuciu dziecka. Jeśli zauważymy niepokojące zmiany i widzimy, że one trwają, a stan dziecka się pogarsza, możemy podejrzewać depresję. Objawy nie zawsze są typowe dla depresji ogólnie rozumianej. To co powinno nas zaniepokoić to: kłopoty ze snem i łaknienie, izolacja, zmiany nastrojów, niska samoocena, moczenie nocne, obniżający się nastrój, brak chęci do podejmowania wcześniej lubianych aktywności, samookaleczenia – wymienia Ewa Ulrich – Załęska.

Nie zapominajmy również o zmianach w zachowaniu, które leżą po drugiej stronie bieguna jak  agresja, nadpobudliwość, brak koncentracji, napięcie i kłopoty ze snem. To również warto skonsultować ze specjalistą.

Z mamą/tatą było też miło

Kiedy emocje już nieco opadną, kolejnym wyzwaniem dla rodziców jest spojrzenie na zakończony związek z dystansem i zachowanie z niego w pamięci tego, co dobre, cenne, wartościowe. Dziecko zawsze będzie pytać o swoją przeszłość i swoich rodziców. Dobrze by było, pokazać mu dobre strony ich relacji, zamiast opowiadać o trudach, kłótniach i problemach. Oczywiście zanim dorośli zadbają o dobrostan dziecka, muszą przepracować własne trudności i emocje.

Dorosłe już dzieci rozwodników okres rozstania zazwyczaj wspominają jako trudny. Część osób – z perspektywy – rozumie tę sytuację i jej przyczyny oraz potrafi sobie z tym poradzić. Zawsze pozostaje jednak pytanie: „Czy mogło być inaczej?”

Zdarza się również, że rozwód rodziców rzutuje bezpośrednio na  dorosłe życie dzieci. Są osoby, które mają duże trudność w budowaniu związków partnerskich. Powielają błędy rodziców, mają niską samoocenę i w obawie przed rozstaniem nie komunikują swoich potrzeb dbając tylko o potrzeby partnera/partnerki. Takie związki często kończą się rozstanie. Brak możliwości realizowania własnych potrzeb rodzi szereg negatywnych emocji a w konsekwencji prowadzi do kłótni i poszukiwania innych sposobów na zaspokojenie.

Czy rozwód będzie rzutował na przyszłość dzieci to jedno z częściej zadawanych pytania w gabinecie. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi ani jednoznacznych badań na ten temat. Najważniejsza jest atmosfera która towarzyszy rozstaniu i relacje między rodzicami. To jaki wzorzec przekażą rodzice będzie rzutowało na przyszłość.

 

Oferta pomocy psychologicznej dla dziecka, którego rodzice się rozwodzą – stacjonarnie i online

Psycholog dziecięcy / rodzinny Ewa Ulrich – Załęska Centrum probalans Warszawa