Przemoc w białych rękawiczkach –

wysublimowana przemoc rani równie mocno

Używając określenia „przemoc” przychodzi najczęściej na myśl to co najbardziej oczywiste: agresja fizyczna (bicie, popychanie, szarpanie) lub psychiczna (obrażanie, krzyki, prowokowanie awantur). Takie formy przemocy są bezdyskusyjne. Trudno im zaprzeczyć, choć i w tym przypadku zdarzają się osoby usprawiedliwiające okrutne traktowanie zarówno z perspektywy sprawcy ( „Gdyby mnie nie sprowokowała, to nigdy bym jej nie uderzył” ) jak i ofiary przemocy („Ma ciężko w pracy dlatego się wścieka”). Jeżeli obie strony grają w tę okrutną grę przemoc może trwać latami. Ale oprócz jawnych form przemocy istnieje także przemoc w tzw. białych rękawiczkach – dyskretna, oparta na manipulacji i biernej agresji. Jest równie niebezpieczna a uwolnienie się z jej sideł bywa czasem jeszcze trudniejsze.

Toksyczny pakt z katem

Pojęcie syndromu sztokholmskiego zarezerwowane było do niedawna dla określenia stanu psychicznego u zakładników lub ofiar porwań. Syndrom ten wyraża się sympatyzowaniem ze sprawcą, tłumaczeniem go, kryciem przed organami ścigania. Sama nazwa wzięła się od napadu na sztokholmski bank w 1973r., gdzie porwani tak bardzo utożsamili się ze swoimi porywaczami, że nie chcieli zostać uwolnieni przez policję, odmawiali współpracy, a po oswobodzeniu zbierali fundusze na ich sądową obronę. Obecnie psychologowiepsychiatrzy termin „syndrom sztokholmski” rozszerzyli na sytuacje nie tak bardzo ekstremalne jak porwanie, a dotyczy dzieci maltretowanych przez opiekunów, ofiar przemocy domowej, ofiar molestowania seksualnego czy mobbingu pracowniczego. Syndrom sztokholmski to rodzaj mechanizmu obronnego ofiary, gdzie jej sytuacja życiowa zależy od agresora. W obliczu beznadziejnej sytuacji ofiara zaczyna sympatyzować ze sprawcą przemocy, usprawiedliwiać jego zachowanie, minimalizować swoje krzywdy. Wytworzeniu się tego syndromu sprzyja izolacja, dlatego też sprawcy przemocy domowej często robią wszystko aby odseparować partnera od rodziny, przyjaciół, znajomych przekonując, że tylko on może zapewnić bezpieczeństwo i stabilizację.

Psycholog Warszawa - pomoże ofiarą przemocy domowej

Iluzja miodowego miesiąca

Gdyby oprawcy serwowali swoim ofiarom jedynie agresję wprost, gdyby stosowali przemoc fizyczną, psychiczną, emocjonalną i nie dawali nic co choćby ocierało się o dobro, to takich przypadków byłoby dużo, dużo mniej. Akty przemocy, gnębienia, manipulacji są przeplatane momentami, gdy ofiara czuje się bezwarunkowo kochana, akceptowana. Jej zachcianki są spełniane a agresor obiecuje (często po setny już raz) że teraz wszystko rozumiał, że się zmieni, że nie chce stracić najważniejszej w jego życiu relacji. Nie szczędzi miłych gestów, komplementów, prezentów. To czas tzw. miodowego miesiąca – okres radości, miłości, nadziei. Osobowościowy problem agresora (są to często osoby o skłonnościach psychopatycznych, sadystycznych, głęboko zaburzeni narcyzi) nie pozwala na trwałą zmianę. Miodowy miesiąc ma przyciągnąć i uwikłać ofiarę w sieć niczym pająk owija muszkę aby ją pożreć. Sprawca karmi się strachem, poczuciem winy (bo w końcu to zawsze jest wina ofiary, że dochodzi do przemocy…).

Gaslighting – okrutnie subtelna forma przemocy

Bicie, kopanie, szarpanie zostawia ślady na ciele. Obraźliwe słowa, obelgi, nieuzasadniona krytyka zostawia ból psychiczny. O wiele trudniej poczuć krzywdę i zagrożenie ze strony oprawcy gdy stosuje on wysublimowaną formę przemocy. Gaslighting to określenie na emocjonalną agresję opartą na manipulowaniu ofiarą. Sama nazwa wzięła się od tytułu sztuki „Gas light” – „Gasnący płomień” opisującej toksyczną, przemocową relację małżeńską opartą na skrajnie destrukcyjnej manipulacji. W gastlightingu sprawca przekonuje swoją ofiarę do postrzegania rzeczywistości w taki sposób jaki chce on sam. Podważa jej opinie, wmawia rzeczy które nie mają miejsca, kłamie. Dzięki temu przejmuje kontrolę nad swoją ofiarą. Gaslighting może dotyczyć przemocy domowej, relacyjnej, w pracy. W skrajnej formie ofiara może kwestionować swoje zdrowie psychiczne. Traci ona zaufanie do swoich zmysłów („przesłyszało ci się”, „to nie tak jak widziałaś/eś”), racjonalnej oceny rzeczywistości („masz urojenia”, „przesadzasz”, „wariujesz”), wiary we własne siły („nigdy sobie beze mnie nie poradzisz, „jesteś niczym”). Gaslighter podważa kompetencje, zasoby, dokonania, ale robi to w sposób spokojny czym dodatkowo usypia czujność swojej ofiary.

Terapia dla ofiar przemocy domowej

Czy z piekła przemocy można się wyzwolić?

Tak jak nie każdy może stać się sprawcą przemocy, tak i nie każdy będzie ofiarą – cechują ich pewne cechy osobowościowe. Sprawcy bardzo często mają cechy osobowości dyssocjalnej (popularnie nazywanej osobowością psychopatyczną) lub narcystycznej, ofiary zaś to osoby często lękowe, depresyjne, z obniżonym poczuciem wartości, małą wiarą w siebie, nieumiejące stawiać granice. Każdy przemocowiec przekracza granice w sposób jawny (przemoc fizyczna) lub dyskretny (gaslighting) – osoba pewna siebie, dojrzała emocjonalnie, asertywna potrafi zorientować się, że jej granice są przekraczane i jest ofiarą przemocy. Nawet jak wejdzie w toksyczny związek szybko z niego wyjdzie i nie pozwoli na eskalację agresji. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda u osób zagubionych, zalęknionych, zakompleksionych. Ta idealna ofiara przemocy nie uwolni się sama z toksycznego związku. Często osoby z zewnątrz – rodzina, przyjaciele mający zdystansowany ogląd sytuacji jako pierwsi wskazują, że coś jest nie tak. Wyjście z przemocowego związku to bardzo trudne zadanie. Wyplątywanie przysłowiowej muszki z pajęczyny wymaga czasu, umiejętności i pomocy osoby z odpowiednimi kompetencjami. Dlatego, ofiara przemocy powinna szukać profesjonalnej pomocy u psychologa, psychoterapeuty. Psychoterapia ofiar przemocy obejmuje m.in. przepracowanie syndromu PTSD (syndromu stresu pourazowego dotykającego wiele ofiar przemocy), wzmocnienie poczucia własnej wartości, pracę nad emocjami, pracę nad asertywnością.

Skutreczny Psycholog i psychiatra w Warszawie - Centrum Probalans

Psychoterapia wymaga czasu, czasem wzmocnienia jej o psychoterapię grupową – ale jej przejście daje duże szanse na definitywne uwolnienie się z toksycznego związku i co ważne zbroi w kompetencje pozwalające uniknąć powtórnego uwikłania się w przemoc.

Psycholog – psychoterapeutka Agnieszka Szafrańska – Romanów Centrum probalans