Mam kryzys i co dalej?

Kryzys często kojarzy nam się z czymś negatywnym, czymś niepożądanym i czego należy unikać. Bez względu na to, czy mówimy o kryzysie osobistym, zawodowym czy gospodarczym. Często uruchamia w nas lęki oraz strach o przyszłość naszą, naszych bliskich, a nawet całych społeczeństw. Może paraliżować, powodować panikę, zmuszać do pochopnych decyzji, ale również mobilizować do walki.

Czy jest to jedyna strona kryzysu? Czy możemy go wykorzystać na własną korzyść?

objawy nerwicy

Kryzysy są wpisane w nasze życie

Warto wiedzieć, że kryzysy są integralną częścią naszego życia. Współczesna psychologia wyróżnia pojęcie kryzysów rozwojowych, czyli naturalnych etapów w życiu człowieka, które wiążą się z określonymi wyzwaniami. Erik Erikson wyróżnił 8 kluczowych kryzysów normatywnych, począwszy od okresu niemowlęcego po późną dorosłość. Każdy z nich może być rozwiązany w sposób pozytywny lub negatywny, co kształtuje dalszy sposób działania i funkcjonowania danej osoby. Pozytywne przejście przez kryzys prowadzi do rozwoju dojrzałości emocjonalnej, wzmocnienia kompetencji społecznych oraz zwiększenia poczucia własnej wartości i pewności siebie. Z kolei negatywne przejście przez kryzys może skutkować utrwaleniem nieadaptacyjnych schematów radzenia sobie, zwiększoną podatnością na stres oraz trudnościami w podejmowaniu decyzji i działaniu.

Rodzaje kryzysów

Poza tymi rozwojowymi często w życiu przyjdzie nam się również zmierzyć z innymi kryzysami:

– sytuacyjnymi (związanymi z wydarzeniami losowymi),

– egzystencjalnymi (związanych z sensem życia, tożsamością i wartościami),

– traumatycznymi (związanych z doświadczeniami przekraczającymi zdolność radzenia sobie),

– chronicznymi (związanych z długotrwałymi trudnościami),

– środowiskowymi i społecznymi (związanych z szerszym kontekstem społecznym i globalnym).

Po co nam kryzysy?

Powszechnie często skupia się uwagę na negatywnych stronach kryzysów, pomijając ich mniej oczywistą, ale równie istotną stronę pozytywną. Choć trudne i często bolesne, pełnią kluczową funkcję psychologiczną oraz rozwojową.

Przede wszystkim pojawiający się kryzys jest dla nas momentem zatrzymania, gdy coś nie działa. Szczególnie, jeśli funkcjonujemy na co dzień w trybie autopilota i ignorujemy narastające problemy. To sygnał „stop”, by móc się przyjrzeć aspektom, które wymagają naszej uwagi.

Kryzys pełni również funkcję mechanizmu przełamania stagnacji. Odbiera nam komfort tkwienia w tym, co jest znane, nawet jeśli nas to nie uszczęśliwia. Wymusza na nas zmianę i otwiera przestrzeń na nowe decyzje, przez to że koszt pozostania w miejscu staje się większy niż koszt zmiany.

Co więcej, w trudnych momentach uświadamiamy sobie, czego nie chcemy, ale też co jest dla nas naprawdę ważne. Kryzys to moment konfrontacji z prawdą o sobie, ponieważ pomaga odkryć nasze prawdziwe potrzeby.

Ciekawą funkcją kryzysu jest aktywacja naszych wewnętrznych zasobów. Dzieje się tak wtedy, gdy sytuacja, z którą się mierzymy, staje się na tyle trudna, że organizm przechodzi w tryb zwiększonej gotowości. To jest dokładnie ten moment, w którym sięgamy po to, co mamy w sobie, ale z czego na co dzień nie korzystamy, np. siły psychicznej czy wytrwałości.

Warto dodać, że kryzys potrafi stworzyć, a nawet wymusić przestrzeń na zadanie sobie pytań, których wcześniej się unikało. Stajemy się bardziej samoświadomi przez lepsze rozumienie swoich emocji, potrzeb, schematów działa, ale także przekonań o sobie i świecie.

W psychologii mówi się również o wzroście potraumatycznym, czyli sytuacji, gdy po przejściu kryzysu rośnie dojrzałość emocjonalna, zmienia się perspektywa oraz pojawia się większe poczucie sensu. Nie każde trudne wydarzenie do tego prowadzi, ale ma zdecydowanie taki potencjał.

Czy muszę kryzys przejść samodzielnie?

Absolutnie nie! Co więcej, nie warto być w kryzysie samemu czy samej. Odpowiednie wsparcie przyspiesza proces wychodzenia z kryzysu zmniejszając poczucie samotności i pomagając spojrzeć na sytuację z innej perspektywy. Warto wspomnieć, że układ nerwowy uspokaja się w kontakcie z drugim człowiekiem. I mówimy tu zarówno o bliskich relacjach jak i profesjonalnej pomocy. Zdajemy sobie sprawę, że kryzys przeżywa się wewnętrznie, ale zdecydowanie nie wyklucza to wsparcia zewnętrznego.

Rodzaje psychoterapii podczas leczenia depresji

Czy wdzięczność za kryzys jest możliwa?

Zmiana perspektywy na kryzys jest możliwa, a wręcz jest to coś, do czego należy dążyć. Więc finalnie, gdy go konstruktywnie przepracujemy, może się naturalnie pojawić uczucie wdzięczności. Nie chodzi bynajmniej o zaprzeczenie czy unikanie bólu, ale o szersze spojrzenie na to, co się nam przytrafiło. Dzieje się to stopniowo, zaczynając od uznania emocji, przez zrozumienie sytuacji, kończąc na nadaniu znaczenia. Próba skrócenia tego procesu zwykle nie działa.

W ujęciu terapii poznawczo-behawioralnej ( terapia CBT) zmiana perspektywy na kryzys polega na pracy z interpretacją sytuacji, a nie tylko z samym wydarzeniem. Zakłada się, że to nie kryzys bezpośrednio wywołuje emocje, ale sposób, w jaki go interpretujemy.

Jak sobie pomóc?

Warto pamiętać, że nie każdy kryzys automatycznie prowadzi do zmiany na lepsze. Jeśli dana osoba nie ma wsparcia, może dojść do zamknięcia się, wycofania czy poczucia bezradności. Dlatego tak ważne są edukacja, bezpieczne relacje oraz profesjonalna, psychologiczna pomoc, by stopniowo go przepracowywać.

Jeśli czujesz, że potrzebujesz towarzyszenia w tym procesie, zapraszam Cię do wspólnej pracy psychoterapeutycznej.

Psycholog – psychoterapeutka i Coach Kariery Laura Wydro