Porady

DDA/DDD – co to za syndrom?

Dorosłe Dzieci z Rodzin Alkoholowych

 

Wokół terminu DDA narosło ostatnio dużo kontrowersji. Pojawiły się głosy mówiące, że syndrom DDA to wymysł terapeutów na siłę szukających w ludziach problemów. Skąd wzięło się określenie DDA? Kogo dotyczy i jak się objawia? Jakie są formy pomocy? Spróbuję  wyjaśnić te kwestie.

Od czego się zaczęło

Około 40 lat temu, w latach 70-tych specjaliści zajmujący się leczeniem i pomaganiem osobom uzależnionym od alkoholu i ich rodzinom zwrócili uwagę, że dzieci dorastające w tych rodzinach reprezentują odrębne, specyficzne problemy utrudniające im życie. W Stanach Zjednoczonych zaczęły tworzyć się grupy samopomocowe na wzór AA (dla alkoholików) i Al-Anon (dla współuzależnionych) skierowane bezpośrednio do dorosłych już dzieci, pochodzących ze środowisk alkoholowych zwane właśnie Dorosłymi Dziećmi Alkoholików (DDA). Wyodrębnienie się dzięki temu DDA jako specyficznej grupy osób mających podobne problemy związane bezpośrednio z dorastaniem w rodzinach alkoholowych spowodowało, że łatwiej było określić cele terapeutyczne a praca terapeutyczna z tymi osobami stała się efektywniejsza. W Polsce o problematyce osób wychowujących się w rodzinach alkoholowych zaczęło się mówić w latach osiemdziesiątych. W przeciągu następnych lat przeprowadzono dziesiątki badań i analiz potwierdzających negatywny wpływ alkoholowego środowiska na rozwój osobowości dziecka.

Dlaczego mówi się o „syndromie” DDA?

Liczbę osób, które miały co najmniej jednego rodzica alkoholika szacuje się w Polsce na kilka milionów. Liczne badania dotyczące tej ogromnej populacji nie potwierdziły istnienia „osobowości DDA”, DDA nie funkcjonuje jako jednostka chorobowa, nie jest także zespołem patologicznych cech. W praktyce klinicznej i terapeutycznej zespół trudnych objawów, zaburzeń, problemów w funkcjonowaniu osób pochodzących z rodzin alkoholowych nazywane jest „syndromem DDA”. Z moich obserwacji terapeutycznych wynika, że wbrew obawom, osoby które przychodzą szukają pomocy psychologicznej i słyszą, że dotyczy ich problem DDA, nie traktują tej informacji jak wyroku czy diagnozy nieuleczalnej przypadłości. Często nazwanie problemu po imieniu daje rodzaj ulgi, uświadomienia sobie, że geneza życiowych trudności tkwi w pogmatwanych rodzinnych relacjach, braku konstruktywnych wzorców, niezaspokojeniu potrzeb emocjonalnych, a nie w nim samym.

Z czym borykają się osoby z rodzin dysfunkcyjnych

Traumatyczne i toksyczne doświadczenia w dzieciństwie odbijają się piętnem na dorosłym życiu. Wydawać by się mogło, że opuszczenie rodzinnego gniazda, zdobycie zawodowych kompetencji, uzyskanie niezależności sprawia, że człowiek uwalnia się od demonów przeszłości i zaczyna żyć własnym życiem. Niestety okazuje się, że właśnie w okresie, kiedy wchodzi się w bliskie związki, jest czas na rozwijanie własnego potencjału problemy zaczynają się uwidaczniać ze szczególną siłą.

Można wskazać cztery główne obszary, w których osoby DDA mają problemy:

  • Relacja z samym sobą (występuje obawa przed zatraceniem się  bliskich związkach, niskie poczucie własnej wartości, ciągłe niezadowolenie z siebie, skłonność do perfekcjonizmu, ciągłe oczekiwanie akceptacji otoczenia, obawa przed utratą kontroli) 
  • Relacja z innymi (lęk przed porzuceniem przez partnera, przyjaciela, kolegów; nieumiejętność wchodzenia w relacje z innymi ludźmi; lęk przed obnażeniem własnej nieatrakcyjności względem innych; małe zaufanie do ludzi; nadmierna lojalność; poczucie odmienności w relacjach z innymi) 
  • Sfera emocjonalna (ciągłe uczucie napięcia; podatność na zranienie uczuciowe; lęk przed okazywaniem złości; uczucie dojmującego smutku; nieumiejętność okazywania i przeżywania emocji; skłonność do zaburzeń lękowych, depresji)
  • Sposób funkcjonowania (zaczynanie i niekończenie przedsięwzięć; wchodzenie w rolę „ofiary”; „czarno-białe” widzenie świata; skłonność do mówienia nieprawdy; poczucie „nienormalności”; odnajdywanie się w sytuacjach kryzysowych, a nieumiejętność funkcjonowania w stabilizacji; skłonność do nałogów; cierpienie z powodu zaburzeń psychosomatycznych).

Oczywiście nie wszystkie ww. problemy występują u jednej osoby. Prawdą jest także, że nie wszystkie osoby wychowujące się w rodzinie dysfunkcyjnej mają poważne trudności osobiste i zaburzenia utrudniające im życie, jednakże u DDA obserwuje się je szczególnie często i są bardzo nasilone.

I co dalej?

Traumatyczne wydarzenia w dzieciństwie spowodowały wytworzenie się schematów, które dla dziecka były przystosowawcze, ale dla osoby dorosłej są kompletnie niekonstruktywne (np. czarno-białe widzenie rodziców: dobrej, ofiarnej matki i złego pijącego ojca wytworzyło schemat dwubiegunowego widzenia świata i dzielenia go na ludzi dla których należy się poświęcać bo są warci tego, i na ludzi których trzeba odrzucać a nawet z nimi walczyć bo są zagrażający). Ma to swoje konsekwencje w postaci przeżywania ciągłych rozterek i porażek w relacjach z innymi ludźmi, uczucia zawodu, wykorzystania.

Psychoterapeuci, psychologowie zaczynający pracę terapeutyczną z osobami DDA często słyszą pytania: „Czy da mi się pomóc?”, „Czy mam szansę na normalne życie?”, „Czy uda mi się wejść w zdrową, nietoksyczną relację?”. Osoby zadające takie pytania, pierwszy krok, czyli uświadomienie sobie, że są w życiu rzeczy z którymi sobie nie radzą, mają już za sobą. Doświadczyły, że nie są w stanie dłużej samotnie stawiać czoła problemom i potrzebują pomocy psychologicznej. Skuteczną formą pomocy osobom z rodzin dysfunkcyjnych jest psychoterapia dda/ddd polegająca na: przepracowaniu traum z dzieciństwa, toksycznych relacji, wypracowaniu korektywnych, zdrowych doświadczeń, odkryciu własnego potencjału, zdobyciu wiary we własne możliwości i moc sprawczą. Psychoterapia może mieć formę indywidualnych spotkań z terapeutą, a także spotkań grupowych (6-12 osób pracujących z jednym, dwojgiem terapeutów).

Badania potwierdzają, że efektywność psychoterapii szacuje się na ok. 80%. Ogromny wpływ na przebieg terapii ma relacja z terapeutą, motywacja i zaangażowanie klienta i wiara, że „moje życie dzięki terapii może wyglądać inaczej, a ja mogę w końcu poczuć się szczęśliwym”.

Nie tylko DDA

Dorosłe Dzieci z Rodzin Alkoholowych to osoby wychowujące się w rodzinach dysfunkcyjnych (DDD). Każda rodzina alkoholowa to rodzina dysfunkcyjna, ale rodzice nie muszą mieć problemu alkoholowego, aby rodzina nie spełniała należytych funkcji wobec siebie, a w szczególności wobec dzieci. Przemoc fizyczna i psychiczna, ciągłe awantury domowe i kłótnie, brak czasu dla dziecka, brak wsparcia i poczucia bezpieczeństwa w domu, nieokazywanie uczuć, nadmierna presja na osiągnięcia, kochanie dziecka warunkowo (za coś, np. okazywanie ciepła gdy dziecko ma dobre oceny, a odrzucenie i karanie za gorsze wyniki) to przykłady patologicznych zachowań w rodzinach dysfunkcyjnych. Skutki takiego postępowania wobec dorastającego dziecka są równie negatywne jak w przypadku osób z rodzin alkoholowych. Terapia Dorosłych Dzieci z Rodzin Dysfunkcyjnych (DDD) przebiega podobnie jak w przypadku DDA – na przepracowywaniu traum z przeszłości w odniesieniu do problemów z obecnego życia utrudniających zdrowe funkcjonowanie.

 

Warto dać sobie pomóc poprzez terapię dda/ddd z doświadczonym psychologiem – psychoterapeutą. Życie w cieniu toksycznych relacji z przeszłości sprawia, że nie można dostrzec pozytywnych stron życia, nawet jeżeli obiektywnie osiąga się sukces i teoretycznie jest z czego czerpać radość i poczucie spełnienia. 

 

Bezpłatna prelekcja o DDA/DDD  trwają zapisy.

Agnieszka Szafrańska – Romanów

psycholog – psychoterapeutka Centrum probalans

Powrót