Samoakceptacja – Jesteś wystarczająco dobrą wersją samego siebie.

Kult sukcesu, który na dobre zagościł od kilkunastu lat w naszej kulturze, zmusza nas do ukrywania aspektów naszego prawdziwego ja. Nie możemy okazywać słabości, niepewności czy lęku. Pokazujemy innym siebie jakbyśmy mieli tylko tę jedną – idealną stronę. Maskując się przed innymi często modyfikujemy wiele naszych zachowań by zyskać akceptację i podziw. Prezentujemy się jako ktoś inny niż w rzeczywistości jesteśmy, bo uważamy, że tylko taka „ulepszona” wersja nas będzie interesująca dla innych.

W rzeczywistości na dłuższą metę sabotujemy w ten sposób samego siebie i nasze relacje. Trudno jest bowiem żyć nieustannie pilnując się, aby nie popełnić błędu i nie ujawnić, że nie jesteśmy tym, za kogo się podajemy. Trudno jest też nam nawiązać prawdziwą, szczerą relację. Wszędzie gdzie jest element gry i udawania nie ma miejsca na otwartość i zaufanie. Zamiast doceniać siebie za to kim naprawdę jesteśmy, osłabiamy się tworząc iluzje dla innych. Zabiegając o uznanie i akceptację oddajemy się we władanie innym – stajemy się zależni od ich opinii o nas.
Poczucie własnej wartości jest tarczą, która nas chroni przed przejęciem władzy nad nami przez innych. Odnosi się bowiem do umiejętności akceptowania samego siebie bez względu na to, jak widzą i oceniają nas inni. To takie poczucie, że jesteś wystarczająco dobrą wersją samego siebie.

Naturalną rzeczą jest to, że inni mogą mieć opinie na nasz temat. Jednak nie zdrowe jest podnoszenie ich opinii do rangi wyroku. Dlaczego mielibyśmy oddawać innym prawo do wpływania na nasze samopoczucie? Nikt nie ma prawa nas osądzać dopóki my sami mu na to nie pozwolimy.

Pozytywna samoocena musi mieć źródło w nas samych. Szukanie potwierdzenia własnej wartości na zewnątrz daje tylko chwilowe wytchnienie. Zawsze znajdzie się ktoś, kto jest ładniejszy, lepiej wykształcony, bogatszy, bardziej oczytany, milszy lub sprawniejszy fizycznie. I jeśli poczujemy się wtedy źle, to sami jesteśmy sobie winni.

Kiedy mamy poczucie własnej wartości przestajemy poszukiwać akceptacji u innych, stajemy się wolni, mamy więcej tolerancji dla innych i nie narażamy się na odrzucenie. Nie należy wstydzić się swojej wrażliwości, słabych punktów, czy niedoskonałości. Jesteśmy uczeni, że trzeba być silnym, ale czy to słuszna droga udawać kogoś silnego, gdy w rzeczywistości czujemy się słabi? Udając kogoś silnego zaprzeczamy samym sobie i nie pozwalamy, aby inni nam pomogli. Potrzebujemy pomocy, ale z góry ją odrzucamy. W efekcie czujemy się osamotnieni i nie kochani. Często gorsi.
Świat nie potrzebuje samych supermenów. Ludzie potrzebują obok siebie innych zwykłych ludzi, takich samych jak my wszyscy – z troskami i radościami dnia codziennego, z lękami i niepokojami. Prawdziwie silny jest ten, kto nie wstydzi się siebie i nie ukrywa tego kim jest. Ktoś, kto jest świadomy nie tylko swoich talentów ale i braków. Ktoś, kto pomimo niedoskonałości wierzy, że jest wystarczająco dobrą wersją samego siebie. A co najważniejsze – wersją niepowtarzalną.

Niestety wiele osób boryka się z niewiarą we własne możliwości i z zaniżoną samooceną. Proces psychoterapii pozwala przyjrzeć się przyczynom powstania tego stanu, sprawdzić na ile realne są nasze krytyczne wyobrażenia o sobie oraz wypracować nowe adekwatne sposoby patrzenia na siebie. Niska samoocena to stan, który można zmienić. Wymaga to pracy i wysiłku, jak każda zmiana, ale wolność wewnętrzna i dobre samopoczucie są tego warte.

 Psycholog – Psychoterapeuta Centrum probalans Warszawa